Przejdź do treści

Szkoła Podstawowa nr 12 z Oddziałami Integracyjnymi
im. Ignacego Łukasiewicza w Jaśle
w Zespole Szkół Miejskich nr 3 w Jaśle


W kraju hrabiego Drakuli

logoJesień dla uczniów i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 12 w Jaśle rozpoczęła się niezwykła przygodą – wyprawą do Rumunii w ramach projektu pod nazwą „STEAM time – Solve UNESCO crime”, który jest realizowany od września 2018 roku. Nasza szkoła jest jednym z pięciu krajów partnerskich, które uczestniczą w projekcie. Są nimi: Włochy – Sambuca di Sicilia (Sycylia), Rumunia – Galiti (Gałacz), Holandia – Tilburg – koordynator projektu, Chorwacja – Seget Donji oraz Polska – Jasło. W ubiegłym roku szkolnym odbyły się dwa spotkania projektowe: w Chorwacji oraz na wyspie słońca – Sycylii. Grupę polską reprezentowały dwie nauczycielki: Agata Hap oraz Jadwiga Moskal i szóstka uczniów z klas siódmych: Julia, Karolina, Milena, Ola, Kuba i Michał. Szkoła rumuńska usytuowana jest w naddunajskim mieście Galati (Gałacz) i od wielu lat uczestniczy w projektach europejskich. Dlatego też i tym razem program spotkania zapewnił uczestnikom mnóstwo wrażeń i emocji. Przez pięć dni uczniowie z pięciu krajów partnerskich pogłębiali wiedzę z nauk ścisłych i historii oraz ćwiczyli umysł rozwiązując zagadki matematyczne i logiczne. Nie było czasu na nudę – uczniowie aktywnie uczestniczyli w działaniach projektowych, wśród których oprócz zajęć z przedmiotów ścisłych odbyły się lekcje przyrody i historii na świeżym powietrzu: przyrody podczas rejsu statkiem po przepięknej delcie Dunaju i spaceru w ogrodzie botanicznym oraz historii – zarówno narodowej jak i ludowej dzięki zwiedzaniu zabytków UNESCO m.in. klasztorów Voronet i Humor, kościołów o charakterze obronnym w miejscowościach Saschiz i Viscri, średniowiecznego miasta Sighi?oara nad rzeką Târnavą Mare w Siedmiogrodzie. Uczestnicy mieli również okazję poznać tajniki rzemiosła i rękodzielnictwa ludowego zwiedzili bowiem tradycyjny dom Vatra cu dor, Muzeum Rybołówstwa i Muzeum Wsi. Najwięcej jednak emocji dostarczyły warsztaty tworzenia tradycyjnych masek, gra terenowa – poszukiwanie skarbów, pokaz tańca ludowego oraz zwiedzanie Zamku Bran związanego z postacią hrabiego Draculi. Co jednak najważniejsze, ta rumuńska przygoda pozwoliła na poznanie prawdy o współczesnej Rumunii i przełamanie stereotypów dotyczących tego kraju. Dzięki życzliwości ciepłych i przyjaznych mieszkańców tego państwa młodzi ludzie spędzili niezapomniane chwile, nawiązali nowe znajomości i przyjaźnie. Wszyscy uczniowie zgodnie przyznają, że dzięki uczestnictwu w projekcie Erasmus+ mieli szansę sprawdzić siebie, poznać nowych ludzi, ich kulturę i zwyczaje, a także przećwiczyć w praktyce język angielski. Bardzo podobały im się wycieczki i zajęcia w grupach, jednak najważniejszym przeżyciem było spędzenie czasu z rodziną goszczącą. To właśnie życzliwość i otwartość tamtejszych ludzi zaskoczyła polskich nastolatków najbardziej. Zarówno przepiękne krajobrazy w delcie Dunaju, niepowtarzalna architektura pełna zabytków UNESCO, ciekawy program wyprawy, jak i otwarci życzliwi ludzie, pozostawią na długo miłe wspomnienia.

A oto jak o swojej rumuńskiej przygodzie wypowiadają się uczniowie:

Dzień 1 – 29 września – niedziela
Nasza podróż do Rumunii rozpoczęła się w niedzielę, 29 sierpnia o godzinie 5:45. Do Rzeszowa dotarliśmy busem – wszyscy w dobrym humorze. Na lotnisku oddaliśmy walizki na odprawę i poszliśmy pomodlić się do kaplicy. Potem odpoczywaliśmy jedząc nasze przygotowane na podróż jedzenie aż wreszcie nadszedł czas odlotu. Kuba, Ola, Milena i Julka odbyli swój pierwszy lot samolotem w swoim życiu. Ola i Milena bardzo się stresowały – lecz jak okazało się później całkiem niepotrzebnie. Podróż samolotem z Rzeszowa do Warszawy minęła bardzo szybko. Gdy dotarliśmy samolotem na lotnisko Chopina w Warszawie, zauważyliśmy kilka grup z projektu Erasmus+, które wyjeżdżały do innych krajów. Na lotnisku musieliśmy bardzo długo czekać na samolot, ponieważ wystąpiły opóźnienia. W końcu doczekaliśmy się naszego lotu i wsiedliśmy na pokład samolotu, który poleciał do stolicy Rumunii, Bukaresztu. Podróż samolotem z Warszawy do Bukaresztu zajęła nam 2 godziny – w pewnym momencie lecieliśmy z prędkością ponad 800 km na godzinę na wysokości 11 000 metrów – a temperatura na zewnątrz wynosiła -55°C! W Bukareszcie, po odebraniu walizek musieliśmy znaleźć naszego kierowcę busu do miasta Gałacz. Przed wyjazdem do niego mieliśmy 30 minut czasu na zjedzenie kanapek i rozprostowanie kości. Korzystając z wolnego czasu poszliśmy do sklepu i kupiliśmy sobie jedzenie, picie oraz pierwsze rumuńskie pamiątki. Humory dopisywały – przed naszym busem, Ola i Kuba głośno śpiewali piosenkę pt. „Huba buba”. Oglądaliśmy również Świnkę Peppę w języku francuskim i niemieckim. Gdy nasz czas wolny dobiegł końca musieliśmy jechać bardzo długo busem do Gałacza, a podróż ta trwała ok. 3 godziny. Podczas jazdy śpiewaliśmy piosenki i rozmawialiśmy na różne ciekawe tematy. W końcu trafiliśmy do Gałacza i poznaliśmy rodziny u których mieliśmy mieszkać przez nasz cały pobyt w Rumunii. Wszyscy zmęczeni podróżą udaliśmy się do domów rumuńskich rodzin. Nasza podróż do Gałacza była bardzo ciekawa – ale męcząca.
Karolina
Dzień 2 – 30 września – poniedziałek
Podczas pierwszego dnia pobytu w Rumunii byliśmy w wielu miejscach. Rano, po uroczystym powitaniu nas chlebem i solą w szkole i powitalnym programie artystycznym, odwiedziliśmy młodsze klasy gdzie zobaczyliśmy jak dzieci pracują. Następnie udaliśmy się na zewnątrz, otrzymaliśmy zadania matematyczne, które rozwiązywaliśmy w drużynach. W każdej drużynie był uczestnik z innego kraju, więc posługiwaliśmy się językiem angielskim. Po wykonaniu zadań graliśmy w różne zabawy i powoli poznawaliśmy się. Potem poszliśmy do muzeum przyrodniczego, gdzie widzieliśmy różne ryby i zwierzęta morskie. Po wyjściu z muzeum poszliśmy do ogrodu botanicznego. Były tam piękne okazy kwiatów, drzew i innych roślin. Ten dzień był bardzo ciekawy, na pewno zostanie na długo w mojej pamięci.
Julia
Dzień 3 – 1 października – wtorek
Wstaliśmy o 5 aby przyjść do autobusu i o 5:45 pojechaliśmy do Delty Dunaju. Około godziny 7:30 wyjechaliśmy autobusem na statek i przepłynęliśmy na drugą stronę rzeki. Gdy dojechaliśmy na miejsce, wsiedliśmy do łodzi i przez około 2 godziny płynęliśmy rzeką Dunaj. Było słonecznie i ciepło, prawdziwy relaks. Po drodze mijaliśmy różne ptaki, m.in. czaple, kormorany, łabędzie, pelikany. Jedna z pań, gdy zobaczyła czaplę, myślała że jest ona z papieru, na szczęście się ruszyła (było bardzo wesoło). Następnie pojechaliśmy na obiad do regionalnej restauracji. Po obfitym, smacznym posiłku mieliśmy do wykonania dwa zadania matematyczne. Po ich wykonaniu popłynęliśmy do autobusu. Wróciliśmy do Gałacza późno wieczorem i rozeszliśmy do swoich rodzin. W tym dniu było dużo podróżowania, wszyscy po powrocie byli bardzo zmęczenia, ale był to naprawdę ciekawy dzień spędzony na świeżym powietrzu, w zgodzie z naturą.
Michał
Dzień 4 – 2 października – środa
O 8 wyjechaliśmy z Gałacza do miejscowości Sivita, w której znajdowało się muzeum przedstawione w formie starodawnego domu z pełnym wyposażeniem tradycyjnych rumuńskich przedmiotów codziennego użytku. Mogliśmy również uczestniczyć w ceramicznych warsztatach oraz pobawić się maskami, które w przeszłości miały wielkie znaczenie dla tutejszych ludzi odstraszając złe istoty. Razem z prowadzącym tańczyliśmy wspólnie do tradycyjnych utworów sprzed lat z uśmiechem na twarzy! Skosztowaliśmy też tradycyjnych rumuńskich przysmaków o nazwie gogosi (były pyszne). O godzinie 12 dojechaliśmy malowniczego lasu Garbovale i zjedliśmy obiad w pięknej restauracji "Stejarul", w której pewną trudnością było dojście do toalety co sprawiło nam wiele śmiechu. W tutejszym lesie znajdowały się dwa interesujące muzea. Najpierw odwiedziliśmy muzeum rybołówstwa, ponieważ region w którym się znajdowaliśmy–Moldovia był od lat związany z rzeką Dunaj która była i jest ikoną tego miejsca. Następnie odwiedziliśmy niesamowicie ciekawe muzeum wsi, w którym widniały eksponaty sprzed wielu lat i w fajny sposób przedstawiono życie dawnych mieszkańców. Najważniejszym elementem pobytu było wielkie poszukiwanie skarbów! Każda z naszych 6 drużyn musiała wykonać 5 bardzo trudnych zadań i odnaleźć klucz ukryty gdzieś na miejscu wyzwania. Zabawa była przednia i dostarczyła nam wiele przyjemnych wspomnień. O 16 wróciliśmy do Gałacza aby pobyć ze swoimi rodzinami ten niestety ostatni już dzień. Z powodu naszego wyjazdu wszystkie osoby będące w Rumunii i uczestniczące w projekcie spotkały się o godzinie 19 w pięknej restauracji nad rzeką Dunaj aby uczcić naszą przyjaźń przy jedzeniu, muzyce i tańcach!
Kuba
Dzień 5 – 3 października 2019 – czwartek
O godzinie 6 wyjechaliśmy z Gałacza, nadszedł czas pożegnania z rodzinami, które nas gościły. Następnie pojechaliśmy do klasztoru Voronet w którym było wiele pięknych malowideł. W klasztorze każda grupa pomodliła się modlitwą „Ojcze Nasz” w swoim języku (było to dla nas niesamowite przeżycie). Później odwiedziliśmy kolejny równie piękny klasztor, Humor. Potem przejechaliśmy przez średniowieczne miasto Sighisoara, którego niestety nie mogliśmy zwiedzić ze względu na pogodę. Po zwiedzaniu jechaliśmy kilka godzin autobusem do hotelu, do którego dotarliśmy około godziny 23:00. Wszyscy byliśmy śpiący, ponieważ podróż trwała bardzo długo.
Ola
Dzień 6 – 4 października – piątek
Obudziliśmy się o 6.30 po czym przygotowaliśmy się na śniadanie, które było bardzo dobre. Po posiłku zaczęliśmy rozwiązywać zadania matematyczne, a następnie udaliśmy się zwiedzać Sighişoara. O godzinie 9:40 wróciliśmy do hotelu i wyjechaliśmy, niestety pogoda zbytnio się nam nie udała, bo cały czas padało. Podczas jazdy autobusem otworzył się również schowek na bagaże i na drogę wypadły walizki pasażerów, ale na szczęście nic poważnego się nie stało. O 10.30 przejechaliśmy przez miasteczko gdzie znajdował się jeden z zabytkowych kościołów, jednak zobaczyliśmy go jedynie z zewnątrz gdyż padało. O 11 przybyliśmy do wsi gdzie podziwialiśmy gotycki kościół, który miał charakter obronny oraz znajdował się na światowej liście UNESCO. Weszliśmy również na jego wysoką wieżę, z której były naprawdę piękne widoki na pobliskie zalesione wzgórza, cmentarz oraz wieś. Po wyjeździe ze wsi pojechaliśmy zjeść obiad do restauracji Maridor w mieście Bran. O 16 zaczęliśmy zwiedzanie zamku Hrabiego Drakuli który był naprawdę niesamowity i widoki zawierały dech w piersi. Dowiedzieliśmy się również o historii zamku i o postaciach z nim związanych. O godzinie 17.30 wyjechaliśmy z terenu zamku Hrabiego Drakuli i ruszyliśmy autobusem w stronę Bukaresztu. O godzinie 20.50 dotarliśmy do naszego hotelu, po czym zameldowaliśmy się i dostaliśmy kolację. Po zakończeniu posiłku zostały ogłoszone wyniki konkursu między grupami. Następnie udaliśmy się do naszych pokoi, które były naprawdę ładne i duże.
Milena
Dzień 7 – 5 października – sobota
W sobotę 5 października 2019 roku spędziliśmy swój ostatni dzień w Rumunii, w Bukareszcie. Rankiem zjedliśmy śniadanie w hotelowej stołówce i wyruszyliśmy na spacer po mieście. Do jego centrum pojechaliśmy metrem. Po udanym spacerze szybko zabraliśmy swoje bagaże z pokoi hotelowych i udaliśmy się do autobusu. Jednej z naszych polskich nauczycielek narobił na kurtkę ptak, pani zatem stwierdziła, że przez dzisiejszy dzień będzie dopisywało jej szczęście. Po ok. 40 minutach znajdowaliśmy się na lotnisku w Bukareszcie o nazwie Henri Coandă International Airport, poszliśmy więc do supermarketu na zakupy na podróż powrotną. Po zakupach udaliśmy się na odprawę na której było bardzo dużo ludzi lecz kolejka szybko minęła aż w końcu przyszedł czas ,w którym musieliśmy opuścić Bukareszt. Podróż do Warszawy minęła spokojnie lecz z drobnym opóźnieniem. Gdy wylądowaliśmy na lotnisku im. Fryderyka Chopina czekała na nas długa kolejka do odprawy, która była kolejnym wyzwaniem z którym musieliśmy się zmierzyć. Po udanej odprawie biegiem udaliśmy się do następnego samolotu, którym mieliśmy udać się do województwa podkarpackiego, do Rzeszowa. Gdy dotarliśmy do stolicy naszego województwa, pojawiły się kolejne kłopoty – walizki. Uczniom naszej szkoły dopisało szczęście, ale nauczycielom nie, ponieważ my dostaliśmy nasze walizki, a panie miały pewne problemy. Usłyszały, że bagaże nie zostały jeszcze przetransportowane do Rzeszowa, ale gdy dotrą, będą one dostarczone kurierem do adresu zamieszkania nauczycieli. Droga busem minęła szybko i w dobrych humorach śpiewaliśmy piosenkę z bajki Marta mówi. Po przyjeździe do Jasła pojechaliśmy z rodzicami do naszych domów. Nasza rumuńska przygoda minęła tak szybko… .
Karolina

Kliknij w wybrane zdjęcie aby rozpocząć pokaz

  • 149314 bajtów
  • 168561 bajtów
  • 212189 bajtów
  • 213979 bajtów
  • 132058 bajtów
  • 233393 bajtów
  • 263343 bajtów
  • 329650 bajtów
  • 157597 bajtów
  • 92475 bajtów
  • 69286 bajtów
  • 135676 bajtów
  • 79198 bajtów
  • 59553 bajtów
  • 94414 bajtów
  • 70923 bajtów
  • 125325 bajtów
  • 283267 bajtów
  • 379441 bajtów
  • 298652 bajtów
  • 96208 bajtów
  • 155435 bajtów
  • 106368 bajtów
  • 70357 bajtów
  • 74143 bajtów
  • 100750 bajtów
  • 104914 bajtów
  • 250485 bajtów
  • 93361 bajtów
  • 253901 bajtów
Skrypt galerii pobrany z itporady.pl
został dopasowany do naszych potrzeb.
© SP 12, Jasło 7 XI 19
Dobry Startlogo 800 080 222Postaw na rodzinę!Srebrna Honorowa Odznaka Przyjaciel Hufca ZHP Jasłocertyfikat: Bezpieczna i przyjazna szkołaDęby pamięci Stowarzyszenie Weteranów Polskich Formacji Granicznych
Google translate translateCITiK Jasłopolskawliczbach.pllogo e-podręcznikiWolne lektury
lciasteczka·Nu Html Checker·CSS W3CFeed_iconKurs HTML - strona WWW za darmo